400 Psipadek? NIE SĄDZĘ

Myślałem już, że czwarta setka będzie o niczym znaczącym, aż tu przed snem patrzam w pocztę i co widzę i co pocznę?



Muszę przyznać, że przy całym fochu na blog.pl zmartwiła mnie wiadomość o zamykaniu najstarszego chyba w Polsce, a z pewnością pierwszego "mojego" serwisu blogowego. Onet jak nie przymierzając Hajdarowicz z "Uważam Rze", kupił sobie i zmieniając zatopił najpopularniejszy, najstarszy serwis dla neurotyków w Polsce. Ich (firmy, nie blogerów) akurat zupełnie mi tu nie żal, ale straszna szkoda, że tyle historii- cudzych i mojej własnej- śladów znajomości, niekiedy nawet przyjaźni, jakichś dawno przepróchniałych radości, dramatów przepadnie, bo nawet jeśli się je gdzieś przesadzi, to będą już tylko klonem, kopią oryginału, kserem starej fotografii.

Pamięta ktoś jeszcze pierwszy panel administracyjny? Dwanaście lat temu (parsknąłem widząc w jednym z okienek groooono :) ) zrobiłem screena archiwum, które wtedy imponowało mi tym, że obejmuje ponad dwa lata. Tego bloga prowadzę prawie pięć i nie tylko wcale nie jestem pod wrażeniem, ale wręcz byłbym niemal gotów przysiąc, że ownlog znosi moją grafomanię nie więcej, niż kilka miesięcy.



Ehhh, no szkoda, szkoda. Czym innym jest gniewać się na kogoś, choćby i dożywotnio, a czym innym dowiadywać się, że zniknie bezpowrotnie. Cóż więc mogę Ci, drogi blogasku, powiedzieć? Chyba tylko tyle, że bywało różnie i choć nie chcę Cię widzieć, to będzie mi Twojej nieobecności brakować.



Ps. Tyle dobrego, że można wreszcie w wordpressowym panelu wyeksportować wszystkie bebechy bloga i wtłoczyć je w jakiś wciąż wierzgający organizm. Zarchiwizowałem już takiegojednego oraz oplutego, tylko za Chiny ludowe nie potrafię sobie przypomnieć, na jaki email i hasło rejestrowałem tj i trampa. Pierwszy prowadziłem raptem trzy miesiące, drugi to same wiersze i teksty piosenek, ale przypominam, że w szufladzie trzymam jako pamiątkę strzęp gaci kolegi, który spadł w nich przy mnie drzewa, więc taki sentymentalny fundamentalista ("Allahu Akbar"- powiedział zamyślony, po czym eksplodował) jak ja, straty nawet tego bardzo by żałował.

Eli 10.01.2018, 17:32

Jaskrawa uświadomiła mi, że jestem smogowym uchodźcą i nie jestem jedyna!
Porzuciłam smoka zanim doprowadził mnie do astmy...
Co robię? Robię robotę, dobrą :)

takijeden 10.01.2018, 00:10

@Don
Wiesz co, ja też nie mam takiego poczucia, w sumie przez tyle lat doszedłem tylko do tego, czego w ogóle chcę od bloga :)

@Kamol
Urodziny Mareckiego w Gnieździe Piratów niemal równo 13 lat temu- w odróżnieniu od jubilata pamiętam doskonale :)

@Eli
O, żyjesz! :) O początkach ownloga wiem niewiele, tzn. pamiętam że istniał w 2004, ale był jak inne miasto- odwiedzałem tam znajomych stale zamieszkując blog.pl. Prawdę powiedziawszy, gdyby blog nie przesiadł się na zbyt fikuśny jak na moje potrzeby wordpress, przez co przy okazji zmasakrował formatowanie starych notek i nie wywalił mi wszystkich linków, to pewnie trzymałbym się go do końca.

Co Ty robisz w Karkonoszach? Myślałem, że nadal zażywasz krakowskiego smogu ;>

eli 06.01.2018, 13:45

Przeniosło mnie 700 km od domu, ale Ty wciąż tutaj - uffff :) Ja pamiętam początek ownloga, zdaje się 2004 rok, też wspominam z sentymentem, ale chyba panel administracyjny nie zmienił się od tamtego czasu (mam nadzieję, że ownlog pozostał hipstersko staroświecki).

Pomyślności Dominiku w 2018 - niech Cię Bieszczady niosą. A ja zapraszam w Karkonosze :)

kamol 31.12.2017, 16:01

Pamiętam, pamiętam :-) Hm... dzięki gronu poznałam kogoś ważnego :-D

donpepego 21.12.2017, 13:08

taaaak pamiętam panel, pamiętam pikselową gitarę, pamiętam radosny tuning szablonów w html, treściowo hm no nie mam poczucia że się rozwinąłem od 2003.
"i choć nie chcę Cię widzieć, to będzie mi Twojej nieobecności brakować." - akurat panu blogu bym takiego wyznania nie uczynił, ale podoba mi się.

takijeden 18.12.2017, 08:26

Nawet nie wiesz, jak niektórym byłoby szkoda takiej siary :)

Ala z kapci 12.12.2017, 21:12

Zajrzałam dzisiaj na kapcie. Z tego samego powodu. Czasem śmieszno, czasem straszno, a czasem taaaka siara :).

takijeden 10.12.2017, 23:42

@Dża
Luzik :)

Może i życie inne, ale nadal Twoje I buszując w takich blogowych szpargałach można co chwilę rżeć widząc rzeczy typu grooono :)

jaskrawa 09.12.2017, 07:15

Dzięki za info, może uda mi się wydobyć również moje zasuszone bóle egzystencjalne.

Też parsknelam, gdy przeczytałam "groooono". To teraz tak odległe ode mnie, mam wrażenie, że wszystko działo się dawno temu w odległej